Koncert The Rolling Stones w Hyde Parku [1969]

Redakcja
05.07.2017 15:25
A A A
Rolling Stonesi w 1964 r. Od lewej: Mick Jagger, Bill Wyman, Brian Jones, Keith Richards i Charlie Watts

Rolling Stonesi w 1964 r. Od lewej: Mick Jagger, Bill Wyman, Brian Jones, Keith Richards i Charlie Watts (Fot. PA/PA)

48 lat temu grupa The Rolling Stones dała darmowy koncert w londyńskim Hyde Parku dla blisko ćwierć miliona fanów.

Sukcesy, które w 1968 roku przyniósł album Beggar's Banquet nie poprawiły sytuacji Briana Jonesa. Gitarzysta coraz bardziej uzależniał się od narkotyków. Udało mu się jeszcze pozbierać na (zrealizowanym dla telewizji) koncercie Rock & Roll Circus, niestety w czerwcu 1969 roku został dyskretnie usunięty z grupy. W nocy z 2 na 3 lipca Jones utopił się we własnym basenie w niejasnych okolicznościach.

5 lipca 1969 roku Stonesi dali w Hyde Parku. Koncert był hołdem dla zmarłego dwa dni wcześniej Briana Jonesa. Był to pierwszy publiczny koncert Stonesów od ponad dwóch lat. Fani zaczęli przybywać do parku ze świecami w nocy 4 lipca. Do rana zebrało się siedem tysięcy ludzi. Mick Jagger w trakcie koncertu odczytał fragment elegii Adonis autorstwa słynnego angielskiego poety Percy'ego Bysshe Shelleya - Pokój. Pokój. On nie umarł, nie zasnął. Obudził się jeno ze snu życia. Ze sceny zostało wypuszczonych 3 500 tysiąca motyli.

Na tym koncercie zadebiutował z zespołem nowy 21-letni gitarzysta Mick Taylor, który oficjalnie został następcą Jonesa.

Krytycy uważają, że jest to bezsprzecznie niezapomniany występ, lecz nie najlepszy. Po latach przyznał się do tego sam zespół. Gitary w czasie koncertu były rozstrojone. Debiut Micka Taylora także nie był udany - gitarzysta nie był w dobrej formie. Jednak hołd oddany Brianowi Jonesowi przykrył te muzyczne niedociągnięcia. Na łamach "Melody Maker" pojawiła się recenzja Chrisa Welcha, który napisał o koncercie: Mick Taylor grał bardzo mało na gitarze solowej, ledwie też słyszałem Charliego i Billa. Był to jednak nostalgiczny rytuał na rozstrojonych insrumentach, który podsumował dekadę muzyki pop.

6 lipca 2013 roku grupa powtórzyła koncert z 1969 roku. Aby jak najbardziej oddać klimat tamtych lat zamówiono kilkadziesiąt drzew i krzewów, które otoczyły scenę. Nadal wspomina się Micka Jaggera ubranego w białą tunikę. Artysta twierdzi, że do tej pory szata z 1969 roku jest na niego dobra. Bilety na ten koncert sprzedały się w ciągu 3 minut!

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

SŁUCHAJ ROCK RADIA