[ANATOMIA ROCKA] - Ozzy Osbourne

Patrzyk Korzec
22.06.2018 10:12
A A A
Ozzy Osbourne

Ozzy Osbourne (PIOTR IDEM)

Założyciel legendarnej grupy Black Sabbath, wokalista oraz autor teksów. Oprócz oficjalnych tytułów mianowany został również naczelnym szaleńcem heavy metalu, a zliczając wszystkie jego publiczne wybryki oraz sceniczne ekscesy... ciężko się dziwić - Ozzy Osbourne w Anatomii Rocka. 

Ozzy (a właściwie John Michael) urodził się 3. grudnia 1948r. w Birmingham w Anglii. Rodzina artysty nie należała do zamożnych, a rodzice do wykarmienia mieli szóstkę dzieci. Swoją karierę naukową porzucił już w wieku piętnastu lat, zamieniając szkołę na różne przypadkowe zakłady pracy, np. fabrykę samochodów czy rzeźnię. Nie obyło się także bez krótkiego pobytu w więzieniu, najważniejsze jednak, że od najmłodszych lat towarzyszyła mu najwyższej jakości muzyka – zafascynowany był grupą The Beatles i to właśnie dzięki nim u młodzieńca narodziła się chęć założenia własnego zespołu.

Na okazję trzeba było trochę poczekać, bo dopiero w roku 1968 powstała formacja, której początkowe nazwy brzmiały „Polka Tulk” oraz „Earth”. Po wyświetleniu w lokalnym kinie filmu pt. "Black Sabbath" w reżyserii Mario Bava, Ozzy Osbourne (wraz z kolegami Tonym Iommi, Billem Wardem oraz Geezerem Butlerem) zmieniają nazwę na Black Sabbath. To ją w przyszłości znać będzie każdy fan ciężkiego brzmienia. Warto dodać, że początkowo panowie mieli zamiar grać ciężkiego bluesa, ale jak wiemy z historii z czasem bardziej skupili się na „ciężkim” niż na „bluesie”.

 

Dwa lata po powstaniu formacji, dokładnie 13. lutego 1970r. powstaje pierwszy album mający zatrząść światem rocka i metalu, zaskakując słuchaczy surowością materiału. Wydawnictwo zatytułowano tak, jak brzmiała ostateczna nazwa kapeli - "Black Sabbath". W ciągu pierwszych trzech lat grupa wydala 5 albumów studyjnych z których każdy okazał się sukcesem i otrzymał status platynowej płyty.

 



Świetna passa jednak dobiegła końca, co spowodowane było głównie wewnętrznymi sporami oraz nielegalnymi używkami. Osbourne z zespołu został oficjalnie wyrzucony w roku 1979, a jego miejsce zajął Ronnie James Dio. Nasz bohater ciężko przeżył rozstanie, pogrążając się w używkach oraz ciągłej walce z depresją, na szczęście z pomocą przyszła mu Sharon Arden... córka menagera Black Sabbath. To dzięki niej Ozzy uwierzył w siebie i zamiast zmarnować swój niezaprzeczalny talent, skupił się na karierze solowej. W 1980 roku nagrał debiutancki solowy album "Blizzard of Ozz", który odniósł komercyjny sukces, choć oczywiście nie obyło się bez kontrowersji: czternastoletni fan zastrzelił się podczas słuchania utworu "Suicide Solution", przez co padło oskarżenie o zachęcanie do samo-destrukcyjnego zachowania. Autor słów, basista Bob Daisley tłumaczył, iż piosenkę napisał na temat uzależnienia samego Ozzy'ego od alkoholu i narkotyków.

 

Osbourne pochwalić się może jedenastoma albumami wydanymi solowo, co zajęło mu 30 lat -  ostatni krążek zatytułowany "Scream" trafił do fanów w 2010 roku. Cały ten czas usiany był rozmaitymi zmianami muzyków oraz osób współpracujących w Ozzy'm, a wśród nich wymienić by można było takie osobistości jak Zakk Wylde (założyciel Black Label Society), wirtuoz gitary Steve Vai czy Lemmy Kilmister (znany z grupy Motörhead). Nie obyło się również bez poważnych sukcesów - singiel z płyty "No More Tears" zatytułowany "I Don't Want to Change the World" uzyskał nagrodę Grammy w kategorii Best Metal Performence, podobnie jak kompozycja "I Don't Wanna Stop" nominowana została do Grammy w kategorii Best Hard Rock Performance, a siódmy z kolei album "Ozzmosis" dwókrotnie pokrył się platyną w Stanach Zjednoczonych.

 

Oczywiście jak przystało na naczelnego szaleńca heavy metalu, zyciorys Ozzy'ego bogato zdobiony jest różnymi kontrowersjami. Zapewne nikogo nie zdziwią dziesiątki oskarżeń artysty o powiązania z satanistami czy demonizowanie go przez rozmaite grupy religijne, natomiast wieści i plotki dotyczące ogryzania głów latającym zwierzakom jest już dosyć niezwykłe. Podczas podpisywania pierwszego kontraktu solowego w roku 1981, Osbourne miał odgryźć głowę gołębia, którego miał jedynie wypuścić w powietrze, jako symbol pokoju. Rok później za cel obrał sobie nietoperza, który wylądował na scenie podczas koncertu w Des Moines w Iowa. Co prawda tłumaczył się przekonaniem, że zwierzak to gumowa zabawka, jednak to dosyć niesamowita pomyłka.

"Książe p*** ciemności" - jak sam siebie nazywa Osbourne - znany jest także z niesamowitych refleksji dotyczących branży muzycznej, innych artystów oraz oczywiście samego siebie. Słynie z niesamowitego dystansu do swojej osoby, własnej twórczości no i wad, które (jak się wydaje) z czasem polubił przedstawiać publicznie fanom. W książce "Ja, Ozzy. Autobiografia" możemy znaleźć słynny cytat dotyczący jego problemu z alkoholem: "Najśmieszniejsze jest to, że w Ameryce trzeba zrobić badanie krwi, żeby dostać zezwolenie na ślub. Nie byłbym zdziwiony, gdyby facet z laboratorium przywołał mnie i powiedział:„Panie Osbourne, w pańskim alkoholu znaleźliśmy ślady krwi.”".

Obecnie artysta żywo koncertuje, gromadzi na swoich koncertach całe rzesze fanów, a i problemy z używkami zostały zażegnane. Na tą chwilę Ozzy utrzymuje abstynencję zarówno od narkotyków, jak i od alkoholu, a trwa to od 1991 roku. W latach 90. wraz z żoną odniósł biznesowy sukces zarówno biorąc pod uwagę trasę koncertową "Ozzfest", reaktywacja Black Sabbath w oryginalnym składzie jak i telewizyjne reality-show zatytułowane "Rodzina Osborne'ów". Za dosłownie kilka dni Książę Ciemności odwiedzi również Polskę występując 26.06.2018r. w Krakowie podczas Impact Festiwal.

Więcej w programie Anatomia Rocka 23 i 24 czerwca. Startujemy w sobotę od 9:40!

Wypowiedzą się:  Robert Motyka, Andrzej Saramonowicz, Janusz Panasewicz, Paweł Małaszyński i Maciej Orłoś

Mariusz Stelmaszczyk, zapraszam.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

SŁUCHAJ ROCK RADIA