Ma ponad sto lat, a dalej potrafi zachwycać

Arkadiusz Rechnio
20.09.2018 18:04
A A A

MARCIN STĘPIEŃ

Płyty winylowe w odróżnieniu od kompaktów czy kaset magnetofonowych mają się coraz lepiej i ich sprzedaż zwiększa się z roku na rok.

            W roku 2007 płyty CD sprzedały się w Stanach Zjednoczonych w 499.7 mln sztuk. Jednak co roku liczba sprzedawanych egzemplarzy spadała o ok. 15% i w ciągu dekady ich sprzedaż zmalała aż o 412.1 mln sztuk. W tym samym czasie sprzedaż winyli stale rosła i zwiększyła się od 1.3 mln w 2007 r. do 15.6 mln sztuk w 2017 r. Dlaczego więc płyty winylowe wciąż cieszą się popularnością?

             Dla większości odbiorców różnica w jakości dźwięku między CD a serwisem w rodzaju Spotify będzie praktycznie niezauważalna. Co innego w przypadku winyli i chociażby płyt kompaktowych, zmiana brzmienia będzie mocno zauważalna. Nie potrzebujemy już płyt CD by cieszyć się muzyką w wysokiej jakości, bo mamy ją zapewnioną dzięki serwisom streamingowym. Natomiast płyty gramofonowe oferują dużo więcej - nic dziwnego, że są coraz chętniej kupowane.

             O tym czy winyl brzmi lepiej od kompaktów można prowadzić długie i gorące dyskusje. Zwolennicy winyli chwalą sobie brak zniekształceń dźwięku. Większość najpopularniejszych formatów cyfrowych to formaty stratne, czyli na etapie kompresji danych w celu zmniejszenia rozmiaru pliku część informacji zostaje utracona. Z drugiej strony płyta winylowa cierpi na szum i trzaski, które dla części osób mogą być irytujące (zwłaszcza te głośne wynikające ze zużycia płyty), a dla innych są nieodzownym elementem słuchania winyli.

Innym powodem lepszego brzmienia tzw. czarnych płyt jest to, że zostały pominięte w tzw. wojnie głośności, która była bezpośrednio związana z powszechnym wprowadzeniem cyfrowego zapisu dźwięku i płyt CD. Efektem owej wojny, było znaczne zmiejszenie dynamiki nagrań i stworzenie z nich ściany dźwięku, przez co słuchanie muzyki przez długi czas staje się męczące. 

             Płyty gramofonowe to również przedmioty kolekcjonerskie. Występują w różnych barwach, formatach, z różnymi prędkościami odczytu itp. Ich zaletą jest to że w odróżnieniu od płyt CD nie tylko nie tracą swojej wartości, ale najczęściej ich cena wzrasta. Nawet najtańsze winyle to koszt co najmniej kilkudziesięciu złotych, a najdroższe to od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Wiele albumów nie wydano nigdzie poza tym formatem. Nawet okładki płyt mogą mieć niemałą wartość kolekcjonerską, a ich piękno można łatwiej docenić widząc je w rozmiarze 4 razy większym niż płyt CD.

             Jednym z najlepszych przykładów potencjału drzemiącego w winylach jest wydana cztery lata płyta Lazaretto Jacka White'a, która została określona jako Ultra LP przez, to że zawiera sztuczki, które nie były by możliwe do odtworzenia na innym formacie. Na przykład jeden z utworów ma dwa intra, akustyczne i elektryczne. To, które zostanie odtworzone zależy od tego gdzie ustawimy igłę. Na stronie B płyty można znaleźć ukryty hologram aniołów, który ujawnia się gdy płyta jest odtwarzana. Dzięki temu płyta stała się dużym sukcesem jak na płytę winylową sprzedając się w 87 000  egzemplarzy.

 

             Pomimo faktu, że płyty gramofonowe praktycznie się nie zmieniły od 40 lat odnalazły się w nowych czasach bardzo dobrze. Dla osób, które lubią posiadać płyty w fizycznej formie, kolekcjonerów i lub po prostu entuzjastów słuchania muzyki są wręcz idealnym wyborem. Możemy się spodziewać, że czarne płyty zostaną z nami na długo, pomimo swojej ponad stuletniej historii

SŁUCHAJ ROCK RADIA