Rock'n'roll w żyłach czasami szkodzi. Trzech głównych wrogów twojej męskości

Redakcja
19.07.2019 16:21
A A A
Męskie Sprawy

Męskie Sprawy (https://unsplash.com/@elenatrn)

Wielu mężczyzn nie stroni od używek, sądząc, że jedną z największych wartości w życiu jest wolność. Badania naukowe są jednak bezlitosne. Połączenie alkoholu, nikotyny i niezbyt zdrowego jedzenia wolność może odebrać. W jaki sposób?

Lubimy czuć się wolni. Nie lubimy słuchać o ograniczeniach. To dość naturalne, jednak czasami zdarza się, że życie wystawia nam rachunek za tryb życia który prowadzimy. Gdy za dużo rock’n’rolla płynie w naszych żyłach czasami mogą pojawić się problemy z aktywnością. I to w szerokim znaczeniu tego słowa.

Trzech wrogów męskości

Kolejne badania naukowe bezwzględnie obnażają prawdę o używkach. Ich nadmiar szkodzi, uderzając w najbardziej czuły męski punkt. Alkohol, nikotyna i cholesterol są często bezpośrednimi przyczynami problemów z męską formą. Również w sypialni.

Mechanizm destrukcji został świetnie poznany. Nikotyna i inne substancje obecne w dymie papierosowym uszkadzają naczynia krwionośne. Wywołuje  dysfunkcją śródbłonka naczyń krwionośnych, powoduje zaburzenia erekcji. O różnym nasileniu, w poważną impotencją włącznie. Z niezależnych badań prowadzonych w USA i Chinach wynika, że palacze mają problem z potencja dwa razy częściej niż inne grupy mężczyzn w tym samym wieku.

Popularność alkoholu nie powinna przesłaniać jego toksyczności dla ludzkiego organizmu. Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w wydanym kilka miesięcy temu raporcie orzekli, że każda ilość trunku jest dla organizmu bardziej szkodliwa, niż korzystna. Zmienia się podejście naukowców nawet do alkoholu wypijanego “do obiadu” czy przy okazji. W publikacji zamieszczonej przez prestiżowy “Lancet” znajdujemy dowody na to, że spożywanie alkoholu ma wpływ na rozwój aż 23 chorób.

Zbyt częste sięganie po substancję może zniszczyć życie seksualne. Wbrew męskiej intuicji alkohol może obniżyć poziom popędu seksualnego. Wpływ na to ma zarówno uszkodzenie naczyń jak i nerwów. Jeśli wziąć pod uwagę negatywny wpływ alkoholu na wydzielanie testosteronu jego szkodliwość wydaje się jeszcze bardziej jaskrawa.

Zła dieta może być kolejnym powodem mniej lub bardziej poważnych problemów ze zdrowiem. Szczególnie negatywny wpływ ma zbyt duża podaż węglowodanów oraz złych tłuszczów. To właśnie te zwierzęce, oraz pochodzące z tanich margaryn i słodyczy, wypychają z naszych żył dobry HDL.

Tłuszcze trans i cholesterol mają bezpośredni wpływ na układ krwionośny. Zaburzają cyrkulację krwi zarówno w mózgu, jak i w samych organach płciowych. Usztywnione i zatkane naczynia, szczególnie te kluczowe dla wzwodu, nie reagują na chemiczne sygnały, których wysyłanie również jest zaburzone. 

Kto nie dba o poziom cholesterolu sukcesywnie pogłębia problem. Tłuszczowa substancja powinna bowiem być magazynowana w wątrobie, ale jeśli spożywamy za dużo mięsa, serów i innego niezdrowego jedzenia, tłuszcz nie ma gdzie się pomieścić. Odkłada się więc tam, gdzie może - w organach i naczyniach krwionośnych.

Co zatem warto zrobić? Zadbać o własną formę i zdrowie ograniczając nikotynę, alkohol i źródła cholesterolu. Warto też prosić o pomoc. Najlepiej lekarza, a przynajmniej farmaceutę. Ci mają w swoich szufladach środki, które podnoszą męską formę. Wystarczy dosłownie jedna tabletka. Rozwiązywanie męskich problemów warto zatem potraktować poważnie pamiętaj o tym, że co najmniej 10 proc. populacji ma stałe problemy w sypialni. Dla lekarzy i aptekarzy temat nie jest więc zaskoczeniem, warto, by leczenie problemów z męskością nie było też tabu dla samych mężczyzn.

Więcej o:

SŁUCHAJ ROCK RADIA