Coś nagle przestawało działać - ona szczerze o jego problemach w tych sprawach

Eryk Winterski
09.08.2019 16:08
A A A
Męskie sprawy

Męskie sprawy (red.)

Na szczęście nie zatrzymałam się na myśleniu, że to moja wina. Że może nie jestem dość atrakcyjna lub mu się znudziłam. Brak erekcji potrafi rozwalić związek. A nasz - wzmocnił.

Joanna lat 35. Mieszka na wsi blisko Warszawy. Grzegorza poznała kilka lat temu w pracy. Był trochę starszy. Ona po nieudanym związku z początkującym lekarzem, on w trakcie rozwodu po dwuletnim małżeństwie. Dziś starają się o dziecko.

Zapytam prosto z mostu: seks w związku?

 - Tak. A o co pytasz? Czy wciąż jest? Jest, ale już nie dziesięć razy dziennie, codziennie też nie. Zdarza się, że kilka dni z rzędu nie składa się.

Nie chce się wam?

 - Jak będziesz zadawał takie pytania, to skończę rozmowę. Chce nam się, ale on pracuje od wczesnego ranka i wieczorami jest skonany. Ja z kolei najintensywniej pracuję od piątku do niedzieli. Prowadzenie własnej firmy wykańcza. Czasem nawet na seks nie starcza sił.

A dzieci?

- Nie ma, ale teraz już mają być. Kochamy się bez zabezpieczeń, jesteśmy dojrzali, mamy poukładane w głowach. Jest dom, drzewo i pies, niedawno uznaliśmy, że czas na kolejny krok.
Mieliśmy mówić o nim. Gotowa? Czy on zawsze chce i zawsze może?

- Razem chcemy. Mamy spokojny, wolny ranek lub wieczór. I tu pojawiał się kłopot. I to wcale nie narósł wraz z licznikiem wspólnie przeżytych lat, ale uderzył w nas prawie na początku, po kilku miesiącach razem. Wciąż zachowywaliśmy się jak zakochane szczeniaki, rzucaliśmy się na siebie.
A tu nagle klops, nie da się.

To znaczy?

 - Ojej, no nie miał erekcji. To znaczy miał, ale szybko działo coś się złego i kochanie się kończyło. Wstyd o tym mówić?

- Trochę się krępuję, bo to nasze prywatne sprawy. Ale nie znasz i raczej nie poznasz mojego faceta, więc może jakoś to przeżyję.

 Ale powiedziałaś, że potrafiliście to robić kilka razy dziennie, więc coś tu się nie zgadza?

- Mówiłam, że to było ciut później. On długo nie rozumiał, zrzucał winę na pracę, stres, nerwy związane z burzliwym rozstaniem z poprzednią partnerką albo że wypił za dużo.

Przepraszał?

 - W kółko!

A ty mówiłaś...?

- Że nie musimy się śpieszyć, że pewnie ma rację, że się dopasujemy. Ale potem szłam do łazienki, patrzyłam w lustro i szukałam winy w sobie. Czy może w trakcie kochania się nie robię tego, czego ode mnie oczekuje? A może - to najgłupsze - już mu się nudzę, pomylił się?
Na szczęście nie zatrzymałam się na takim myśleniu.

Czyli uznałaś, że z Tobą jest wszystko ok, i to on ma jakiś problem.

- Nie tymi słowami, ale tak. Oczywiście wspierałam go i zapewniałam, że nic się nie stało. Mówiłam, że mamy całe życie na uciechy i jak się uspokoi dookoła, to na pewno wszystko będzie dobrze.
Inna sprawa, czy w to wierzyłam.

I wtedy pojawiła się tabletka?

- Nawet od razu dwie. Moja i jego, bo oboje nie lubiliśmy seksu z prezerwatywą. Poszliśmy z receptą do apteki kupić antykoncepcję dla mnie (to było parę lat temu). A skoro i tak już byliśmy w aptece, on wziął jeden z tych leków na erekcję, przy okazji. Tak było łatwiej.

Tych, które on może brać “bez recepty”?

 - Widzę, że pan w temacie. Tak, takie. Pamiętam ten wieczór, byliśmy na działce, dużo było żartów, że się teraz nafaszerujemy i idziemy do łóżka. Jednak trzeba przyznać, że to był fajny wyjazd.

Nie przeszkadzało Ci, że musi się wspomóc, by być z Tobą?

- Nie, bo rozmawialiśmy o tym bardzo dużo. Pamiętaj, że to było kilka lat temu. Dziś o niektórych rzeczach nie rozmawiamy, rozumiemy się, że tak powiem, bez słów, wtedy musieliśmy sobie wszystko opowiadać. Myślę, że to był klucz do wszystkiego.

I pomogło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?

 - Pomogło, ale nie od razu. Ważne, że się udało. I wyszliśmy z tego mocniejsi.

Tabletka na erekcję jest z wami nadal?

- Nie wiem, to stało się naturalnie. Nawet nie pamiętam, kiedy przestał brać lek, czy i ile razy do tego wracał. Podobnie jak nie pamiętam, kiedy mieliśmy potem podobny problem.

To czego Ci życzyć?

- Tylko bez głupich żartów. Zgodziłam się na rozmowę tylko dlatego, że to są poważne sprawy i warto do nich poważnie podchodzić. A teraz pozwól, że nasza erekcja będzie naszą sprawą.

Dzięki
Czytaj więcej na https:\\maxigrago.pl

SŁUCHAJ ROCK RADIA