Rise Against, czyli energia i mnóstwo treści.

O koncercie Rise Against w klubie Progresja można powiedzieć, że był dokładnie taki, jaki miał być. Nie zabrakło mocnego grania, żywiołych reakcji fanów, ale też głębokiego przekazu, który cechuje od zawsze twórczość amerykańskiego zespołu.

 

- Panowie mają coś do powiedzenia i dobrze, że mówią to bardzo głośno i zdecydowanie. Cieszę się, że są zespoły, które skłaniają dzieciaków do myślenia. Nie ma nic gorszego niż muzyka, w której teksty są totalną "papką", z której nic nie wynika. O nich absolutnie nie można tego powiedzieć. Sama nazwa grupy wskazuje, że trzeba się postawić. I oni chyba trafili na dobry moment z wizytą w naszym kraju, bo my Polacy też się ostatnio mocno stawiamy - podsumował koncert Rise Against w klubie Progresja znany dziennikarz muzyczny i prezenter Roman Rogowiecki.

 

Amerykański zespół porwał publiczność od razu, kiedy pojawił się na scenie. Kilka pierwszych dźwięków wystarczyło, żeby Progresja oszalała. Przez cały wieczór nie zabrakło mocnego grania, ale także akustycznych i bardzo refleksyjnych ballad. Dla wielu fanów, którzy pojawili się w Warszawie, był to "drugi raz" z zespołem w bardzo krótkim czasie. - Wczoraj byliśmy w Pradze, a dziś przyjechaliśmy do Warszawy. Nie mamy wątpliwości, że dla nich było warto. Dla nas Rise Against to coś więcej niż muzyka - mówili.

 

I trudno się nimi nie zgodzić. O Rise Against nie można powiedzieć, że są zespołem przewidywalnym. Z pewnością są jednak bardzo konsekwentni. - Ciągle im o coś chodzi. Śpiewają o problemach współczesnego świata. Ktoś może powiedzieć, że dziś w muzyce nie ma już na to miejsca. Ja się z tym jednak nie zgadzam. Oni zwracają uwagę na problemy, które rzeczywiście mają miejsce - podkreślił Roman Rogowiecki.

 

Koncert Rise Against trwał około 90 minut. Fani długo nie pozwolili zejść zespołowi ze sceny i dziękowali mu za wizytę w Polsce. - Reakcje fanów utwierdziły nas w przekonaniu, że warto było zaprosić tę grupę do Polski. Pokazali, że są z całą pewnością jednymi z najbardziej zaangażowanych w to, co robią - podkreślił Mateusz Pawlicki z agencji koncertowej Prestige MJM, która była organizatorem tego wydarzenia.

 

Europejska trasa koncertowa Rise Against ruszyła pełną parą. W piątek zespół wystąpił na znanym festiwalu Rock Am Ring. Dzień później panowie grali już na Rock im Park, a później zaśpiewali w Lipsku i Pradze. Po Warszawie nie zamierzają zwalniać tempa. 12 czerwca zagrają na Nova Rock, a dzień później na Download Festival.

SŁUCHAJ ROCK RADIA