[ANATOMIA ROCKA] JOE STRUMMER (The Clash)

Podczas całej swojej kariery uwielbiał mieszać gatunki romansując z punkiem reggae, a nawet hip hopem. Największym komercyjnym sukcesem The Clash okazał się krążek "London Calling''. Joe Strummer wykorzystał muzykę, aby stworzyć siebie na nowo. Został bardem na miarę swoich czasów, ale nie miał ambicji i przede wszystkim chęci by wejść poważnie w politykę. Był ideowym punkowcem, który łączył ludzi.

Piotr Rogucki


Najlepsza płyta The Clash to "London Calling"!



Rafał Rutkowski


The Clash słuchałem w czasach liceum. Pamiętam kawałek "Should I Stay or Should I Go", który miałem na kasecie. Każdy z chłopaków szalał na jego punkcie. Chciałem podziękować Strummerowi, bo dzięki niemu zainteresowałem się brytyjskim punkiem.



Maciej Kurowicki


Będąc sztandarowym zespołem sceny punkowej bardzo przykładali się do produkcji. Wielu ludzi uważa ich muzykę za surową i prostacką. Bardzo się mylą... myślę, że The Clash mogę nazwać punkowymi The Beatles!



Muniek Staszczyk


Jeden z zespołów, który mnie ukształtował! Słuchałem Strummera przez całe liceum. Dzięki niemu pokochałem taką muzykę i powstało T. Love. Nauczył mnie pewnego rodzaju postawy, że nie wchodzi się wszędzie z butami i podobnie jak on nie mam zamiaru występować w reklamach.



Krzysztof Grabowski (Dezerter)


Początkowo nie był to zespól, który mi się spodobał. Wolałem słuchać ostrzejszych rzeczy. Zmieniłem zdanie kiedy Strummer wydał kapitalny album "Combat Rock".



Więcej w Rock Radiu. Słuchamy 19 i 20 listopada!

Ruszamy w sobotę o 9:45!


Zaprasza Mariusz Stelmaszczyk

SŁUCHAJ ROCK RADIA