Na Rozkładówce Rock Radia - Placebo "MTV Unplugged"

Zespół Placebo od blisko 20 lat karmi nas dość mrocznymi tekstami i przejmującymi melodiami. Brytyjczycy wypłynęli na fali brit popu oraz amerykańskiego gitarowego grania w drugiej połowie lat 90-tych, ale nigdy nie tworzyli muzyki pokrewnej z Oasis czy Blur. Grupie Briana Molko dużo bliżej było do The Smith, Pixies czy do Davida Bowiego z którym nagrali tytułowy kawałek z drugiej płyty Placebo - "Without You I'm Nothing".

 

Na Rozkładówce Rock Radia - Placebo "MTV Unplugged"
Zespół Placebo od blisko 20 lat karmi nas dość mrocznymi tekstami i przejmującymi melodiami.
Brytyjczycy wypłynęli na fali brit popu oraz amerykańskiego gitarowego grania w drugiej połowie lat 90-tych, ale nigdy nie tworzyli muzyki pokrewnej z Oasis czy Blur. Grupie Briana Molko dużo bliżej było do The Smith, Pixies czy do Davida Bowiego z którym nagrali tytułowy kawałek z drugiej płyty Placebo - "Without You I'm Nothing".
https://www.youtube.com/watch?v=c14qMbmP9eg
"Moim pierwszym marzeniem było aktorstwo i to dlatego skończyłem studia. I myślę, że szukałbym jakiegoś punku odniesienia między muzyką, filmem i aktorstwem. Co jest swoją drogą tym co robiłem w czasie kończenia studiów, ale pewnie nie potoczyłoby się to w dobrym kierunku. Jest we mnie coś takiego, co każe dojść do celu bez względu na wszystko" - opowiadał Molko w 2013 roku.


(ukryty link https://www.youtube.com/watch?v=HqveEVxNsts )
Brian był bardzo sfrustrowanym, samotnym i aspołecznym chłopcem. Podobnie jak wspominany David Bowie ma delikatną urodę dodatkowo podkreśloną makijażem oraz damskimi ciuchami. Wśród wielu wzbudza to kontrowersyjne, a sam muzyk przyznaje się, że jest biseksualistą. Placebo w początkowym okresie działalności trafia swoją muzyką nie tylko do fanów glam rocka. Brytyjczyków słuchają podobnie jak Nirvany wszelkiego rodzaju odmieńcy natomiast dla Briana Molko możliwość grania na scenie staje się pewnego rodzaju katharsis.
"Jeżeli są jakieś magiczne chwile w staniu na scenie, to wtedy gdy publiczność daje z siebie dużo energii by połączyć się z zespołem. Rodzi się wówczas wymiana energii, gdzie ludzie w tłumie i ludzie na scenie w jakiś sposób się spotykają na środku. Kiedy to następuje znajdujesz w sobie zachowanie całkowicie pozbawione intelektualności. Stajesz się całkowicie oddany temu miejscu w którym się znajdujesz i nie myślisz o tym co zagrasz, to przychodzi samo, trochę jakby automatycznie. Tylko w ten sposób potrafię opisać to jak się czuję w momencie transcendencji, To trochę jak doświadczenie " poza ciałem". Pojawia się przypływ adrenaliny, który jest tak intensywny jak stan po zażyciu narkotyku."
https://www.youtube.com/watch?v=qk8JZcisYpY
W latach 90-tych koncerty "MTV Unplugged" były wielkimi wydarzeniami. W ramach cyklu  mogliśmy usłyszeć m.in. Erica Claptona, Alice In Chains, Nirvanę czy Pearl Jam. Wydaję się, że z czasem idea podupadła (podobnie jak jakość programów telewizyjnych) o czym świadczą wydawnictwa z udziałem Miley Cyrus czy Adama Lamberta. 19 sierpnia 2015 roku grupa Placebo zarejestrowała w London Studios koncert "bez prądu" dołączając w ten sposób do bardzo długiej listy artystów. Nie jest to zła płyta. Słucha się jej bardzo przyjemnie, ale jedynym problemem Brytyjczyków jest fakt, że powstała o jakieś 10-15 lat za późno.
Na Rozkładówkę z grupą Placebo zapraszam 12 i 13 grudnia. Ruszamy od 10:40. Co godzinę!
Program przygotował Mariusz Stelmaszczyk
Współpraca: Andrzej Baranowski

- Moim pierwszym marzeniem było aktorstwo i to dlatego skończyłem studia. I myślę, że szukałbym jakiegoś punku odniesienia między muzyką, filmem i aktorstwem. Co jest swoją drogą tym co robiłem w czasie kończenia studiów, ale pewnie nie potoczyłoby się to w dobrym kierunku. Jest we mnie coś takiego, co każe dojść do celu bez względu na wszystko - mówił Molko w 2013 roku.




Brian był bardzo sfrustrowanym, samotnym i aspołecznym chłopcem. Podobnie jak wspominany David Bowie ma delikatną urodę dodatkowo podkreśloną makijażem oraz damskimi ciuchami. Wśród wielu wzbudza to kontrowersyjne, a sam muzyk przyznaje się, że jest biseksualistą. Placebo w początkowym okresie działalności trafia swoją muzyką nie tylko do fanów glam rocka. Brytyjczyków słuchają podobnie jak Nirvany wszelkiego rodzaju odmieńcy natomiast dla Briana Molko możliwość grania na scenie staje się pewnego rodzaju katharsis: - Jeżeli są jakieś magiczne chwile w staniu na scenie, to wtedy gdy publiczność daje z siebie dużo energii by połączyć się z zespołem. Rodzi się wówczas wymiana energii, gdzie ludzie w tłumie i ludzie na scenie w jakiś sposób się spotykają na środku. Kiedy to następuje znajdujesz w sobie zachowanie całkowicie pozbawione intelektu. Stajesz się całkowicie oddany temu miejscu w którym się znajdujesz i nie myślisz o tym co zagrasz, to przychodzi samo, trochę jakby automatycznie. Tylko w ten sposób potrafię opisać to jak się czuję w momencie transcendencji, To trochę jak doświadczenie " poza ciałem". Pojawia się przypływ adrenaliny, który jest tak intensywny jak stan po zażyciu narkotyku.




W latach 90-tych koncerty "MTV Unplugged" były wielkimi wydarzeniami. W ramach cyklu  mogliśmy usłyszeć m.in. Erica Claptona, Alice In Chains, Nirvanę czy Pearl Jam. Wydaję się, że z czasem idea podupadła (podobnie jak jakość programów telewizyjnych) o czym świadczą wydawnictwa z udziałem Miley Cyrus czy Adama Lamberta. 19 sierpnia 2015 roku grupa Placebo zarejestrowała w London Studios koncert "bez prądu" dołączając w ten sposób do bardzo długiej listy artystów. Nie jest to zła płyta. Słucha się jej bardzo przyjemnie, ale jedynym problemem Brytyjczyków jest fakt, że powstała o jakieś 10-15 lat za późno. 

Na Rozkładówkę z grupą Placebo zapraszam 12 i 13 grudnia. Ruszamy od 10:40. Co godzinę!

Program przygotował Mariusz Stelmaszczyk.

Współpraca: Andrzej Baranowski.

SŁUCHAJ ROCK RADIA