Na Rozkładówce Rock Radia: Coldplay - "A Head Full of Dreams"

Na przełomie XX i XXI wieku na brytyjskiej scenie nie działo się zbyt wiele interesujących rzeczy. Britpop dogorywał. Giganci pokroju Oasis i Radiohead eksperymentowali w sposób nie zawsze satysfakcjonujący fanów. Grunge pochowano już dawno, a następna fala w postaci nu metalu okazała się czymś wprost nie do zniesienia. Z drugiej strony rozpoczynała się inwazja popu z Britney Spears na czele. Zespół Coldplay trafił więc idealnie. Zagospodarował ogromną grupę słuchaczy, która nie chciała podpisać się pod żadnym z nowych nurtów. Ludzie szukali czegoś innego, prawdziwego, emocjonalnego, ale nie przesadzonego. I to właśnie tym początkowo kusiło Coldplay.

 

Na przełomie wieków na brytyjskiej scenie nie działo się zbyt wiele ciekawego. Brit pop dogorywał, a giganci pokroju Oasis i Radiohead eksperymentowali co nie do końca spotkało się z akceptacją fanów. Na świecie już dawno pogrzebano grunge, a następna fala w postaci nu metalu okazała się czymś nieznośnym. Z drugiej strony inwazja popu z Britney Spears na czele. Zespół Coldplay trafił, wiec idealnie. Zagospodarował ogromną grupę słuchaczy, która nie chciała podpisać się pod żadnym z nowych nurtów. Ludzie szukali czegoś innego prawdziwego, emocjonalnego, ale też nie przesadzonego. Tym początkowo kusiło Coldplay.
- Myślę, że zespół muzyczny jest ze swej natury tak dobry, jak chemia pomiędzy członkami. Żaden z nas nie jest wirtuozem, inaczej bylibyśmy zawodowymi pianistami, czy coś takiego. Jedyną przewaga, jaką masz w zespole, to jest ta niepowtarzalna chemia, i jeśli masz wystarczająco dużo szczęścia, trafiłeś na dobrego tekściarza, który wie, że te piosenki będą dobre dla tego dziwnego układu osób z jakiegoś powodu to działa. - mówi Chris Martin w materiale promującym nowy album.
https://www.youtube.com/watch?v=cujCbFHCkmI  - da się ukryć ten link?
Paradoksalnie chyba największym sukcesem Coldplay jest brak jakichkolwiek skandali. W ich biografiach nie znajdziemy ani używek, ani alkoholu, ani nawet przygód z fankami niczym Jim Morrison. Nie rozrabiają w hotelowych pokojach jak Beastie Boys, nie obrażają się na fanów i nie budzą kontrowersji jak Morrisey. Brytyjczycy od blisko dwóch dekad komponują, nagrywają płyty i kolekcjonują rożnego rodzaju statuetki. Ludzie tacy jak ja dziwią się, a inni widzą w nich głos pokolenia. Miękki, ciepły i kojący. Te przymiotniki najlepiej oddają to co możemy znaleźć w utworach Coldplay.
https://www.youtube.com/watch?v=QtXby3twMmI
Beyoncé, Gwyneth Paltrow, Noel Gallagher, i Barack Obama - to nie ranking najczęściej wyszukiwanych osób za pomocą przeglądarki Google tylko lista gości na 7 albumie Coldplay "A Head Full of Dreams", który zawodzi. Kilka lat temu w rozmowie dla Daily Mail Chris wyznał, że podobnie jak Beethoven ma problemy z szumem w uszach i z tego powodu często cierpi na bóle głowy. Może w tym przyczyna coraz bardziej bezpłciowych płyt, albo to już moja przesadzona złośliwość. Jeśli popatrzmy na ten krążek jako na lekki popowy zestaw piosenek to cały materiał staje się bardziej przyswajalny.
Na Rozkładówkę z Coldplay zapraszam 19-20 grudnia. Ruszamy od 10:40. Co godzinę!
Program przygotował Mariusz Stelmaszczyk
Współpraca:
Aleksandra Kaczmarczyk
Andrzej Baranowski


- Myślę, że zespół muzyczny jest ze swej natury tak dobry, jak chemia pomiędzy członkami. Żaden z nas nie jest wirtuozem, inaczej bylibyśmy zawodowymi pianistami, czy coś takiego. Jedyną przewaga, jaką masz w zespole, to jest ta niepowtarzalna chemia, i jeśli masz wystarczająco dużo szczęścia, trafiłeś na dobrego tekściarza, który wie, że te piosenki będą dobre dla tego dziwnego układu osób z jakiegoś powodu to działa - mówi Chris Martin w materiale promującym nowy album.




Paradoksalnie chyba największym sukcesem Coldplay jest brak jakichkolwiek skandali. W ich biografiach nie znajdziemy ani używek, ani alkoholu, ani nawet przygód z fankami, takich, jakie miał chociażby Jim Morrison. Nie rozrabiają w hotelowych pokojach jak Beastie Boys, nie obrażają się na fanów i nie budzą kontrowersji jak Morrisey.

Brytyjczycy od blisko dwóch dekad komponują, nagrywają płyty i kolekcjonują rożnego rodzaju statuetki. Ludzie tacy jak ja dziwią się, a inni widzą w nich głos pokolenia. Miękki, ciepły i kojący. Te przymiotniki najlepiej oddają to co możemy znaleźć w utworach Coldplay.




Beyoncé, Gwyneth Paltrow, Noel Gallagher, i Barack Obama - to nie ranking najczęściej wyszukiwanych osób za pomocą przeglądarki Google tylko lista gości na siódmym albumie Coldplay "A Head Full of Dreams", który jednak mimo wszystko jakościowo zawodzi.

Kilka lat amerykański tabloid "Daily Mail" pisał, że Chris Martin - podobnie jak Beethoven - od lat ma problemy z szumem w uszach. To miała być przyczyna częstych bólów głowy nękających aktora. Może w tym tkwi sedno problemu coraz bardziej bezpłciowych płyt, albo to tylko moja przesadzona złośliwość, bo z drugiej strony, jeśli popatrzmy na ten krążek jako na lekki popowy zestaw piosenek to cały materiał staje się bardziej przyswajalny.

Na Rozkładówkę z Coldplay zapraszam 19-20 grudnia. Ruszamy od 10:40. Co godzinę! 

Program przygotował Mariusz Stelmaszczyk

Współpraca:Aleksandra Kaczmarczyk, Andrzej Baranowski.

SŁUCHAJ ROCK RADIA