Geezer Butler szczerze o depresji

W wywiadzie dla Classic Rock Magazine muzyk zdobył się na szczere wyznania o swojej depresji.

Butler był głównym tekściarze w Black Sabbath, a tematyka tekstów w zespole obracała się wokół okultyzmu, depresji, ciemności, izolacji i samotności. Nie wpłynęło to dobrze na basistę i zostawiło to swój ślad w jego psychice.


Butler wyjawia w wywiadzie: "Często się ciąłem. Raniłem swoje ramiona, wbijałem szpilki w palce, tego typu rzeczy. Chodziłem wtedy bez przerwy zdołowany, a ten ból stanowił jedyną rzecz, która była zdolna mnie wyciągnąć z tego stanu".


Muzyk znalazł jednak złoty środek, którym była muzyka. Black Sabbath nie tylko okazał się całym jego życiem, ale dalsze rozwijanie zespołu i jego narastający sukces stały się siłą napędową jego egzystencji. Basista przyznał się też do myśli samobójczych: "Gdyby Black Sabbath się nie powiodło, od dawna byłbym martwy. Zabiłbym się".


Black Sabbath i muzyka prawdopodobnie uratowały życie Butlerowi, który szykuje się wraz z kolegami do pożegnalnej trasy zespołu - "The End". Grupa zawita także do Polski i zagra 2 lipca w krakowskiej Tauron Arenie.


Wybieracie się pożegnać Black Sabbath?

SŁUCHAJ ROCK RADIA