Kontrowersje wokół przyczyn śmierci Chrisa Cornella

Rodzina wokalisty Soundgarden nie zgadza się ze stwierdzeniem, że muzyk świadomie odebrał sobie życie.

W nocy 17 maja ciało Chrisa Cornella, wokalisty Soundgarden i Audioslave zostało znalezione w pokoju hotelowym w Detroit. 19 maja rodzina muzyka wydała oświadczenie, w którym kwestionuje wyniki badań przeprowadzonych przez lekarzy sądowych hrabstwa Wayne, zgodnie z którymi popełnił on samobójstwo.

"Członkowie rodziny uważają, że Chris nie mógł być świadomy tego co robi, jeżeli rzeczywiście odebrał sobie życie. To narkotyki lub inne substancje mogły wpłynąć na jego działania. (...) Nie znając wyników testów toksykologicznych nie możemy do końca stwierdzić, co się stało z Chrisem - czy jakiekolwiek substancje przyczyniły się do jego zgonu".

Rodzina twierdzi, że Cornell mógł zażywać dostępny na receptę lek Ativan w ilościach przekraczających zalecaną dawkę:

"Zgodnie z niektórymi publikacjami medycznymi, Ativan może powodować paranoję, myśli samobójcze, zaburzenia mowy oraz pogorszenie zdolności oceny rzeczywistości".

W oddzielnym oświadczeniu, Vicky Cornell, żona Chrisa przyznała, że tamtego wieczoru rzeczywiście miał on problemy z wyraźnym mówieniem.

"Śmierć Chrisa to strata, którą trudno jest opisać słowami. W moim sercu czuję pustkę, która nigdy nie zostanie wypełniona. Każdy kto go znał wiedział, że Chris był oddanym mężem i ojcem. Był moim najlepszym przyjacielem. Jego życie kręciło się przede wszystkim wokół rodziny i muzyki, w tej kolejności. Przyleciał do domu na Dzień Matki, by spędzić z nami czas. Wyjechał we środę [17 maja], w dniu koncertu (...) Podczas rozmowy przed występem omawialiśmy nasze plany na wakacje i inne sprawy. Po koncercie jego głos stał się bełkotliwy, zachowywał się inaczej. Gdy powiedział mi, że mógł wziąć dodatkową tabletkę lub dwie Ativanu, skontaktowałam się z ochroną i poprosiłam, żeby sprawdzili, co się u niego dzieje. To co się wydarzyło jest niewytłumaczalne i mam nadzieję, że kolejne raporty lekarzy sądowych dostarczą nam więcej szczegółowych informacji. Wiem, że kochał nasze dzieci i że nie skrzywdziłby ich odbierając sobie życie z pełną świadomością.

Fala miłości i wsparcia, która dociera do nas od jego fanów, przyjaciół i rodziny znaczy dla nas więcej, niż ktokolwiek mógłby podejrzewać. Dziękuję Wam za to, a także za zrozumienie, jak bardzo jest to dla nas trudne".

SŁUCHAJ ROCK RADIA