Tommy Thayer w szczerym wywiadzie

W sieci pojawił się nowy wywiad Jaya Gilberta z serii "Coffee talk". Tym razem mogliśmy przeczytać rozmowę z Tommym Thayerem. Muzyk został zapytany między innymi o swoje ulubione chwile w branży muzycznej, piosenki które są "częścią" jego DNA oraz kto jest dla niego wzorem.

Gitarzysta pod koniec 1981 roku założył zespół Black N' Blue, razem z Jamie'sem St. Jamesem. Po jego rozpadzie grał w cover bandzie zespołu Kiss - Cold Gin. Cała twórczość została zauważona przez członków Kiss, którzy zdecydowali się zaprosić ich na urodziny Paula Stanley'a. Po wszystkim Tommy Thayer został asystentem Gene Simmonsa. Do jego obowiązków należało m.in. robienie kawy, bukowanie miejsc w hotelach a nawet malowanie domu wokalisty. Thayer, w 2002 roku, w zespole zajął miejsce Ace'a Frehley'a.

Gitarzysta w rozmowie z Gilbertem przyznał się, że zawsze uważał Simmonsa za "centrum wszechświata", natomiast podczas pracy z Bobem Dylanem dostrzegł w nim coś innego - Był jak dziecko, które jest po prostu szczęśliwe.

Nie bez powodu muzyk przywołuje współpracę z Simmonsem i Dylanem, ponieważ to ten czas uważa za najlepszy w swojej karierze. W 1991 roku muzycy pracowali razem nad piosenką. Pewnego dnia Gene zadzwonił do Thayera - Weź perkusistę i keyboardzistę. Spotkamy się o 19 w Cherokee Studios. Będziemy nagrywać z Bobem Dylanem.

Thayer przyznaje, że był bardzo zaskoczony. Kiedy zobaczył Dylana, to uświadomił sobie, że to jest "ten facet, który miał wpływ na karierę the Beatles i Jimiego Hendrixa".

- Zabrałem Lesa Paula, dwie gitary akustyczne (6 i 12-strunowe), które pożyczyłem od kumpla. Powiedział, że pokaże mi zmiany akordów. To była najbardziej surrealistyczna rzecz jaką przeżyłem. [Dylan] był cichy i ekscentryczny ale przyjazny.

Utwór, o którym jest mowa, to prawdopodobnie "Waiting for the Morning Light" z płyty "Asshole" w 2004 roku, mimo że został nagrany kilka lat wcześniej. - Bob wymyślił akordy, większość z nich. Wziąłem je i napisałem teksty - powiedział Simmons magazynowi Billboard w 2003 roku.

Na pytanie "Jeśli miałbyś utworzyć playlistę składającą się z piosenek, które są częścią twojego DNA, do których ciągle wracasz, jakie byłyby te utwory?" Tommy Thayer jednym tchem wymienił kilkanaście tytułów. Na liście znalazły się między innymi "Hide Your Love Away", "Goodbye Yellow Brick Road", "Baker Street" czy "Lucky Man".

Tommy Thayer zdradził również, że za mentora i wzór stawia swojego ojca. - Był liderem wojska (.). Ma teraz 95 lat. Jako żołnierz Armii USA poprowadził pluton przez Francję, Niemcy i Austrię w 1945 roku. Jego jednostka miała bezpośrednią walkę z oddziałami SS i zakończyła się odkryciem nazistowskiego obozu śmierci w pobliżu Wels w Austrii, w maju 1945 roku.

Wiele lat później mój tata wyjechał do Austrii na wycieczkę po obozach koncentracyjnych organizowanych przez Amerykańską Radę Holocaustu. Kiedy przybył na lotnisko w Wiedniu, zbliżył się do niego mężczyzna i powiedział: "Czy jesteś Jamesem Thayerem?", mój tata potwierdził. "Nazywam się Wolfe Finkelmen. Miałem 14 lat i gdybyś nie przybył, zginąłbym. Ocaliłeś mi życie". Ten człowiek był więźniem w obozie koncentracyjnym, który wyzwolił pluton mojego ojca.



SŁUCHAJ ROCK RADIA