10 faktów, których możecie nie wiedzieć o Janis Joplin

Robiła to, co uważała za słuszne i konieczne, aby jej muzyka rezonowała z odbiorcami. Żyła tak jak chciała, była wolną, artystyczną duszą, która za nic nie przeprasza. Hippiska z zachrypniętym wokalem, pełnym emocji. W jej głosie słychać bunt, ból, silny przekaz sprzeciwiania się statusowi quo panującemu dookoła. Mowa oczywiście o wyzwolonej i prowokującej ikonie muzyki rockowej lat 60. Janis Joplin. W 51. rocznicę jej śmierci przyglądamy się jej ekscentrycznemu i typowo rock and rollowemu stylowi bycia. Poniżej przeczytasz kilka faktów o jej nietypowym życiu, o których być może jeszcze nie wiesz.
Janis Joplin Janis Joplin domena publiczna

1. Szkolna świruska

Janis od zawsze była outsiderką, nie odnajdywała się w grupie rówieśników, dokuczano jej w szkole. Na Uniwersytecie w Teksasie, gdzie studiowała sztukę, spotkała się z dużą ilością odrzucenia. Wygrała plebiscyt na najbrzydszego mężczyznę kampusu... Jak sama opowiadała blues ją ocalił.

2. Inny wymiar kobiecości

Zmieniła wizerunek kobiet na rockowej scenie muzycznej. Dla wielu jej styl był przełomowy, wyzywający, a wręcz ostentacyjny. Ostra, buntownicza, niezależna, chętnie pozowała nago do sesji zdjęciowych. Miała kilka tatuaży, które dopiero pod koniec lat 60. zaczęły być uznawane za kategorię sztuki.

3. Miłość to miłość

Joplin była biseksualna, jej liczne romanse często komentowano w prasie, rozpoczynając serie coraz to nowszych plotek. Jedna z nich mówi nawet, że miała krótką przygodę z Leonardem Cohenem. 

4. Lepiej nie zaczynaj!

Miała starcie z Jim'em Morrisonem. Poznali się na imprezie organizowanej przez producenta Poul'a Rotschild'a, narkotyki, duża ilość alkoholu, spowodowały, że frontman The Doors stał się złośliwy i natarczywy. Janis uznała, że wraca do domu ale pijany Morrison próbował ją zatrzymać w momencie, w którym wsiadała do auta. Joplin instynktownie wzięła butelkę swojego ulubionego whisky i rozbiła ją na głowie muzyka. Pomimo takiego nokautu, kilka tygodni później, wypowiadał się o Joplin jedynie pozytywnie. Istnieją plotki, które mówią, że za wszelką cenę próbował zdobyć jej numer telefonu.

5. Mam głos, więc krzyczę !

W 1969 została aresztowana we własnej garderobie po koncercie w Tampa, na Florydzie. Policja interweniowała, ponieważ tłum fanów zaczął sprawiać kłopoty i grupa była trudna do opanowania. Poprosiła wokalistkę o pomoc, na co Joplin zareagowała zupełnie odwrotnie. Podjudzała tłum sama krzycząc buntownicze i obraźliwe hasła w stronę policji. Została zatrzymana i miała spędzić noc w areszcie. Zarzuty zostały jednak wycofane, uznano, że artystka skorzystała ze swojego prawa do wolności słowa.

6. Wrażliwa buntowniczka

Robiła wszystko, żeby nie zostać kurą domową w rodzinnym Port Arthur w Teksasie, zawsze na przekór, widziała dla siebie inną przyszłość. Całe życie jednak pisała listy do swoich rodziców, którym wiecznie chciała zaimponować. Większa część jej zapisków została wykorzystana jako źródło do powstania filmu biograficznego z 2015 roku pt. "Little Girl Blue".

7. London Calling

Jako jedna z pierwszych gwiazd rocka i bluesa zagrała w Royal Albert Hall w Londynie. Koncert odbył się 21. kwietnia 1969 roku i był jedynym w karierze, który zagrała na Wyspach Brytyjskich.

8. Gadżety godne sławy

Jeździła porsche 356C, które całe było pokryte psychodelicznymi grafikami we fluorescencyjnych kolorach. Samochód pobił rekord cenowy na aukcji w 2015 roku, został sprzedany za 1,76 mln dolarów.

9. Wizerunek muzyczny

Nie zgodziła się na umieszczenie jej koncertu w dokumencie o Woodstocku z 1969 roku. Ze swoim zespołem Kozmic Blues Band spędzili około 10 godzin za sceną przed zagraniem show, pijąc alkohol i biorąc narkotyki. Janis nie była zadowolona ze swojego występu i odmówiła wzięcia udziału w filmie. Nie chciała zostać zapamiętana 

10. Wieczna impreza

Tydzień przed swoja śmiercią dodała nowy punkt w swoim testamencie. Zapisała 2,500 $ na zrobienie imprezy, która odbyła się dwa tygodnie po jej śmierci. Goście otrzymali oficjalne zaproszenia z dopiskiem "Drinks are on Pearl" czyli "Za drinki płaci Perła". "Perła"- tak mówili na nią przyjaciele, jednocześnie jest to tytuł jej ostatniego albumu.