[ANATOMIA ROCKA] PETER GABRIEL

Ekstrawagancki dżentelmen. W 1967 roku wokalista Peter Gabriel, klawiszowiec Tony Banks, gitarzysta Anthony Phillips, basista Mike Rutherford i perkusista Chris Stewart założyli jedną z najważniejszych grup artrockowych - Genesis. Ich brzmienie składało się z długich i ambitnych kompozycji, które Gabriel podczas występów na żywo zmieniał w teatralny spektakl.
 

Na przestrzeni lat skład zespołu ulegał zmianie - za bębnami zasiadł m.in. Phil Collins, który w połowię lat 70-tych przejął rolę wokalisty. Peter Gabriel czując brak zrozumienia musiał odejść by samodzielne realizować swoje artystyczne cele. Muzyk zaangażował się w walkę o prawa człowieka. Występował na imprezach organizowanych przez Amnesty International, a także pamiętnych koncertach poświęconych działalności Nelsona Mandeli. Jego utwór "Biko" poświęcony zmarłemu w wiezieniu założycielowi Organizacji Studentów Południowej Afryki stał się hymnem walki z apartheidem.

 

Peter Gabriel to przede wszystkim fantastyczny wokal. Wielu innych artystów zależało na tym by wystąpić u boku Brytyjczyka, który potrafił zahipnotyzować publiczność i wysłać w niezapomniana kosmiczną podroż. Jego serce skradły dwie młode wokalistki, tworząc niesamowite i ekspresyjne duety - Kate Bush i Sinead O'Connor.

Największym komercyjnym sukcesem Gabriela okazał się album "So" z uchodzący już za klasykę teledyskiem do utworu "Sledgehammer".

Kuba Sienkiewicz

Sięgając po płyty Genesis zdecydowanie wracam do tych nagranych z Peterem Gabrielem. Nagrania były znacznie mniej popowe i miały w sobie niepowtarzalny klimat. Trudno mu się dziwić, że ostatecznie opuścił zespól by dalej się rozwijać.

Muniek Staszczyk

Phil Collins to fajny gość, z którym mógłbym skoczyć do pubu. Natomiast jeśli mówimy o jakieś magi zespołu Genesis to za nią stał Peter Gabriel.

Wojciech Waglewski

Gabriel ze swoją muzyka zaszedł tak daleko, że nie byłby wstanie zagrać tego w małym klubie. Uwielbiam tego faceta, ale na pewnym etapie swojej kariery przesadził z aranżacjami.

Ray Wilson

Po odejściu Phila Collinsa jedna z wytworni zaprosiła mnie na przesłuchanie i zakontraktowała jako nowy wokalista Genesis. Co ciekawe mówili mi, że barwą przypominam im Petera Gabriela.

Więcej wypowiedzi w Anatomii Rocka, już w najbliższy weekend - 11 i 12 marca! Ruszamy w sobotę od 9:50!

Zaprasza

Mariusz Stelmaszczyk

 

SŁUCHAJ ROCK RADIA