Nowy gatunek krewetki nazwany na cześć Pink Floyd!

Naukowcy z Oxford University Museum of National History od dawna zapowiadali, że jeśli uda im się odnaleźć nowy gatunek różowej krewetki, nazwą go na cześć ich ulubionego zespołu. W końcu odkrycie zostało dokonane i rock progresywny mógł nieodwołalnie połączyć się z owocami morza.

Nowo poznana różowa krewetka - synalpheus pinkfloydi - używa wielkiego różowego szczypca do wytwarzania dźwięków tak głośnych, że zdolnych do zabijania małych rybek. Czyli dokładnie tak jak robił to brytyjski zespół.

Główny prowadzący badań, Sammy De Grave, tak opisuje swoją przygodę z Pink Floyd:

Słucham Floydów od kiedy w 1979 roku wydali "The Wall". Miałem wtedy 14 lat. (...) Wymyślenie nazwy dla tego nowego gatunku krewetki było idealną okazją do uczczenia mojego ulubionego zespołu.

To nie pierwsze zwierzątko, które De Grave ochrzcił na cześć legendarnych muzyków. Swoją krewetkę - elephantis jaggerai - "dostał" od niego też frontmen The Rolling Stones, Mick Jagger.

SŁUCHAJ ROCK RADIA