Slash: Odrzucenie "One in a Million" nie było trudne

REKLAMA
"One in a Million" jest jedną z pierwszych kompozycji nagranych przez Guns N' Roses w 1988r., jednak jest dosyć kontrowersyjna. Wywołała oskarżenia o rasizm i homofobię, więc zespół zdecydował nie dołączać jej do reedycji boxu sprzed lat.
REKLAMA

One in a Million” jest utworem, który zarejestrowany został na Epce „G N' R Lies” z 1988 r. Legenda głosi, że piosenka opowiada o doświadczeniach, jakie przeżył Axl Rose, po przeprowadzce z małego miasteczka w Indianie do Los Angeles. Slash po nagraniu tego numeru miał powiedzieć do autora, że „nie sądzi, że to było fajne”, ale nigdy też nie żałował, że materiał został nagrany.

REKLAMA
 

Niedawno na rynku pojawił się wielki pakiet od zespołu Guns N' Roses, który zawiera dziesiątki utworów (część z nich nigdy nie została opublikowana), jednak „One in a Million” się na nim nie pojawiło. Sprawę postanowił skomentować Slash.

Wspólnie zdecydowaliśmy, że po prostu nie ma na to miejsca w tym boxie" - powiedział w wywiadzie dla Rolling Stone - "To nie trwało długo. Nie było wielkiego okrągłego stołu.

W rozmowie pojawiła się oczywiście kwestia koloru skóry samego artysty:

- "Nigdy tak naprawdę nie musiałem identyfikować się w taki czy inny sposób. ... Uważam, że niesprawiedliwość rasowa na całym świecie jest po prostu brzydka i smutna. Mogę całkowicie odnieść się do czarnej strony, ponieważ pamiętam w tym względzie wiele, od kiedy byłem małym dzieckiem. A także, jak zostałem wychowany, w mojej rodzinie pojawił się pewien lęk przed uprzedzeniami rasowymi. Kiedy patrzę na to, przez co przechodzą inni ludzie, to smutne, że wciąż mamy do czynienia z tym problemem. Zwłaszcza teraz, jest to brzydki okres. Mam nadzieję, że wkrótce się skończy."

REKLAMA

SŁUCHAJ ROCK RADIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory