Nowe podejrzenia dotyczące morderstwa pierwszego lidera 'The Rolling Stones'

3 Lipca 1969 roku, Brytyjski muzyk i lider zespołu "The Rolling Stones",
Brian Jones znaleziony był martwy w basenie we własnym domu w Cotchford Farm, Sussex.
Pomimo faktu, że śmierć nastąpiła równo 50 lat temu, dokładna jej przyczyna pozostała zagadką.

Śmierć Jones'a początkowo opisywana jako „nieszczęśliwy wypadek” ma być odkryta na nowo przez najnowszy dokument oparty na książce Terry'ego Rawlings'a pod tytułem: Who Killed Christopher Robin?

Brian Jones w 1965 r.Brian Jones w 1965 r. wiki

Znana platforma „Netflix” ma zamiar wypuścić w tym roku dokument na temat śmierci muzyka, zatytułowany: „No Expectations, The Murder of Brian Jones”.
Jak twierdzą twórcy dokumentu, ukazany ma być wywiad, będący dowodem na to, że śmierć Jones'a była morderstwem.

Wywiad jeszcze nigdy nie ujrzał światła dziennego.

Rozmowa z Tom'em Keylock'iem- byłym manadżerem „The Rolling Stones”podobno zawiera nowe dowody na temat morderstwa lidera zespołu.

Jak oznajmiają producenci dokumentu, Keylock w wywiadzie stwierdza, że w trakcie imprezy poprzedzającej śmierć Jones'a rozdawane były bardzo silne ciastka z haszem, co sprawiło, że większość gości nie miała świadomości na temat tego co się działo.

Oryginalne raporty policyjne twierdzą, że w noc śmierci muzyka, obecne były tylko trzy osoby: dziewczyna Jones'a,-Anna Wohlin, dziewczyna Keylock'a,-Janet Lawson oraz Frank Thorogood, który oskarżany był o morderstwo w poprzednich raportach na ten temat.



Thorogood oskarżany był tylko dlatego, że jako jedyny znajdował się w basenie w noc morderstwa.
Żadne inne dowody na temat jego winy nie były znalezione.

Keylock przyznał się do bycia obecnym na miejscu zbrodni i jak sam stwierdził, był jedyną osobą która była trzeźwa.

Dokument na temat morderstwa oraz najnowsze dowody mają być wypuszczone na platformę Netflix jeszcze w tym roku.

SŁUCHAJ ROCK RADIA