,,Otworzyłem drzwi i prawie narobiłem w gacie." Tak zaczynali Pink Floyd

Strudzony spożywaniem narkotyków lider zespołu, słyszalne w każdej nucie utworów LSD, lata 60 i psychodeliczny rock. Młodzież słucha Greatful Dead, Jimiego Hendrixa, The Doors i psychodelicznych eksperymentów Beatlesów. Właśnie w takich warunkach rodził się zespół, który zatrząsnął muzyką na lata i zainspirował wiele pokoleń muzyków.

Pink Floyd powstało w Londynie w połowie lat 60-tych. Był to czas kiedy muzyka przechodziła zmiany, a Londyn był jednym z miejsc gdzie muzycy chcieli być częścią tych zmian. Po zawirowaniach w składzie uformował się zespół, który nagrał The Piper…

Wokalistą i gitarzystą był wtedy Syd Barrett, na gitarze basowej grał Roger Waters, na perkusji Nick Mason, a na klawiszach Richard Wright. Mimo, że album ujrzał światło dzienne w 1967 roku, to kapela powstała już w 1965. Waters, Mason i Wright byli znajomymi ze studiów na londyńskiej politechnice. Wszyscy we trójkę studiowali architekturę. Dwa lata młodszy od nich Barrett poznał resztę zespołu przez swojego kumpla z dzieciństwa Rogera Watersa.

Najmłodszy członek grupy przejął stery i pod jego wodzą powstał pierwszy album Pink Floyd. Nazwa zespołu to zresztą też jego sprawka. Początkowo zespół miał się nazywać The Pink Floyd Sound. Potem została zmieniona na taką jaką znamy dzisiaj i odnosi się do lubianych przez Barretta muzyków bluesowych, Pinka Andersona i Floyda Councila.

Co ciekawe album powstał bez udziału powszechnie znanego i lubianego frontmana Pink Floyd Davida Gilmoura.  Ten dołączył do zespołu w późniejszych latach jako zastępca Barretta, który z powodu nadużywania narkotyków, głównie LSD odszedł z zespołu. Jednak zanim do tego doszło zdążył stworzyć album uważany za jeden z lepszych debiutów w historii oraz za genialny przykład rocka psychodelicznego oraz progresywnego.

Największe wrażenie na płycie na wielu osobach robi prawie dziesięciominutowa piosenka Interstellar Overdrive, która swoją innowacyjnością zaskoczyła na przykład inżyniera dźwięku Pete’a Browna, który pracował nad albumem ,,Otworzyłem drzwi i prawie narobiłem w gacie… Chryste było tak głośno. Na pewno nigdy wcześniej nie słyszałem niczego podobnego”

Album nagrywany był studiach na Abbey Road w 1967. W tym samym czasie i miejscu, po sąsiedzku powstawał inny przełomowy w historii rocka album. Zaraz obok The Beatles nagrywali Sgt. Pepper’s Lonley Hearts Club Band.  Była to era gdy muzyka znalazła się na zakręcie, a dopiero wchodzący na scenę muzyczną Pink Floyd byli jednymi z pierwszych, którzy zdecydowali się ten zakręt pokonać. Ten album oraz ich późniejsza historia i twórczość, na zawsze pozostaną ważną częścią rocka i muzyki w ogóle.

Dzisiaj obchodzimy rocznicę wydania debiutanckiego albumu Pink Floyd, zatytułowanego The Piper at The Gates of Dawn. Minęły już 53 lata od kiedy Floydzi rozpoczęli karierę muzyczną wraz ze swoim pierwszym albumem studyjnym.

SŁUCHAJ ROCK RADIA