Memory 5 i wszystko jasne!

REKLAMA
Kultowy Kiler Juliusza Machulskiego ma już 24 lata!
REKLAMA

Każdy z nas ma swoje ulubione powiedzonko z tej kultowej polskiej komedii. Nawet młodsze pokolenia, które nie widziały filmu wiedzą co to znaczy kogoś „kilim" a na hasło „memory five" wiedzą, że wszystko będzie załatwione.

REKLAMA

'Kiler''Kiler' screen 'Kiler'

Ten topowy tytuł lat 90. Miał swoją premierę właśnie 17. listopada 1997 roku. Nieoczekiwanie zgromadził w salach kinowych ponad 2 mln widzów, co w tamtych czasach było naprawdę niesamowitym wynikiem. 

 Pierwsza wersja scenariusza bardzo przypominała amerykańskie filmy akcji pełne pościgów i strzelanin. Reżyser, Juliusz Machulski, wiedział jednak, że na taki rozmach nie będzie stać produkcji. Zamienił więc krwawe sceny w genialne gagi. Niedorzeczna scena strzelaniny na parkingu, pod koniec filmu idealnie pokazuje te realia. Budżet filmu był niewielki, nie było czasu na duble, a całość została nakręcona w ciągu 31 dni zdjęciowych.

„Kiler" miał jednak duży potencjał hollywoodzki. Wytwórnia Hollywood Pictures wykupiła prawa do scenariusza i miała zająć się nakręceniem remake’u. Miał go nakręcić znany reżyser i producent Barry Sonnenfield. Firma niedługo potem splajtowała i cały misterny plan....

REKLAMA

 Jest taka scena w "KILER-ach 2-óch", w której ja i cała moja ekipa czekamy na lotnisku z wielką tablicą "Barry Sonnenfeld" na przylot tego reżysera. Myślę, że jest to niezły żart *– mówił Machulski.    

 „A miało być tak pięknie..."

Filmowy hit tamtych czasów - 'Kiler' Juliusza Machulskiego Filmowy hit tamtych czasów - "Kiler" Juliusza Machulskiego  Studio Filmowe ZEBRA / Fot. Jacek Szymczak / Filmoteka Narodowa

Nie obyłoby się bez muzycznego akcentu, cała ścieżka dźwiękowa została napisana przez zespół Elektryczne Gitary. Hity wplatają się w fabułę filmową, ale są też uniwersalne i nadal mają duży oddźwięk w polskiej kulturze.   

REKLAMA

Kultowy, śmieszny, trochę niepoprawny „Kiler" jest niewyczerpaną skarbnicą złotych odzywek języka polskiego. Ciekawostką jest fakt, że film zainspirował powstanie nowej stacji TV. „Tu Ewa Szańska, Nasza Telewizja!" Tak, ta niepozorna, fikcyjna stacja po trzech miesiącach od premiery pojawiła się na antenie Telewizji Polskiej. Dzisiaj jest kanałem TV4.

A jaki jest Wasz ulubiony tekst z filmu?

Zajrzyjcie na naszą relację na facebooku i sprawdźcie swoją wiedzę!

REKLAMA

SŁUCHAJ ROCK RADIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory