Portret McCartneya trafił na aukcję. Zablokowano go, bo był "niepochlebny"

REKLAMA
W mediach zrobiło się głośno o kontrowersyjnym portrecie Paula McCartneya. Powstał z myślą o wystawieniu na aukcję, ale organizator uznał dzieło za "niepochlebne i obraźliwe". Twórca Wilfrid Wood postanowił samodzielnie sprzedać rzeźbę, a zysk przeznaczyć na cele charytatywne.
REKLAMA

Paul McCartney, legenda muzyki i członek kultowej grupy The Beatles, od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych, żyjących postaci w historii. Jego talent, wkład w rozwój rocka oraz wpływ na kulturę popularną są niezaprzeczalne. Dlatego też, kiedy powstał jego portret, wykonany przez londyńskiego artystę Wilfrida Wooda, wiele osób spodziewało się, że będzie to swoisty hołd dla tej postaci. Jednakże to, co wyszło spod dłuta Wooda, zszokowało fanów i wywołało niemałe kontrowersje.

REKLAMA

Rzeźba Wooda przedstawia McCartneya w nietypowej, wręcz groteskowej formie. Artysta zdecydował się na odważną interpretację sylwetki legendarnego muzyka. Portret ten, zamiast gloryfikować McCartneya, wydaje się być wręcz karykaturą muzyka. Dla Wooda jednak, jak sam przyznał, jest to wyraz jego wewnętrznej weny.

Zobacz także: Grzegorz Markowski wrócił do studia. Jak dał się na to namówić?

Wood i McCartney razem dla pokrzywdzonych

Portret ten miał zostać wystawiony na aukcji charytatywnej „Secret 7" na rzecz organizacji War Child, która od lat zbiera fundusze na pomoc dzieciom dotkniętym wojnami i konfliktami na całym świecie. Koncepcja jest prosta. Siedmiu kultowych muzyków zapewnia utwór, a następnie każda z piosenek pojawia się w limitowanej edycji stu siedmiocalowych płyt winylowych. Artyści z całego świata, od znanych nazwisk po utalentowanych nowicjuszy, tworzą unikalne projekty okładek.

W ramach tej właśnie akcji Wilfrid Wood stworzył portret Paula McCartneya na glinie polimerowej, mający być okładką „Pipes of Peace". Jednakże organizatorzy akcji uznali portret za „niepochlebny" i wręcz obraźliwy, postanowili więc zakazać jego sprzedaży na aukcji.

REKLAMA

Zobacz także: Mick Jagger oszalał na parkiecie. Mocne pląsy do "Moves Like Jagger"

Wood jednak nie ustąpił. Zamiast pozwolić dziełu kurzyć się na półce, postanowił działać własną rękę. Wystawił portret na osobistej aukcji, a zyski ze sprzedaży chciał przeznaczyć na wsparcie organizacji War Child. Rzeźbę można było licytować w serwisie eBay i ostatecznie sprzedana została za ponad 1700 dolarów.

W komentarzach pod wpisem na Instagramie artysty można przeczytać: „Uwielbiam to! Nie jest niepochlebne, wygląda jak biały bochenek chleba", „John Lennon pewnie by to kupił, gdyby jeszcze żył", „Jakie to dobre! Cieszę się, że teraz przyciąga dodatkową uwagę".

Kontrowersje wokół portretu McCartneya są tylko jednym z przykładów, jak sztuka może prowokować i prowadzić do dyskusji. Jednakże warto pamiętać, że w końcu najważniejsze jest dobro i wsparcie dla tych, którzy potrzebują pomocy.

Zobacz także: Nick Cave & Bad Seeds z dwoma koncertami w Polsce. Gdzie zobaczymy legendy? [DATA, BILETY]

REKLAMA

SŁUCHAJ ROCK RADIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory