Eurowizja 2024. Hiszpańscy skandaliści pokażą pazur w barwach San Marino

REKLAMA
Eurowizja 2024 zbliża się wielkimi krokami! W tym roku San Marino reprezentować będzie krzykliwa, rockowa grupa z Hiszpanii. Po zaciekłej dogrywce, preselekcje wyłoniły zespół Megara, wokół którego krąży wiele kontrowersji. Co wiemy o formacji? O jakie kontrowersje chodzi?
REKLAMA

Eurowizja 2024 zbliża się wielkimi krokami! W tym roku San Marino reprezentować będzie krzykliwa, rockowa grupa z Hiszpanii. Po zaciekłej dogrywce, preselekcje wyłoniły zespół Megara, wokół którego krąży wiele kontrowersji. Co wiemy o formacji? O jakie kontrowersje chodzi?

REKLAMA

Zwycięzcę preselekcji w San Marino wyłoniło grono muzycznych ekspertów. Megara zwyciężyła je z piosenką „11:11", dopiero po zaciekłej dogrywce. Wybór jury wywołał duże kontrowersje wśród fanów Eurowizji oraz pozostałych zespołów, które uczestniczyły w preselekcjach. Okazało się bowiem, że obywatele kraju okazali ogromne wzburzenie po ogłoszeniu decyzji komisji.

Zobacz także: Odświeżyli średniowieczną balladę. Norweski folk-rock podbije Eurowizję?

Kim są muzycy zespołu Megara?

Megara to hiszpańska grupa, która zawiązała się w 2015 roku, z inicjatywy wokalistki Kenzy Loevett oraz gitarzysty Tia Robera Bueno. Formacja zadebiutowała wówczas z mini albumem „Muérase quien pueda", złożonym z trzech singli. Zespół wykonuje muzykę metalową i rockową. Swój muzyczny styl opisują jednak terminem „fucksia rock", który stanowi kombinację rocka i metalu z elementami muzyki elektronicznej i tanecznej.

Pierwszy studyjny krążek Megery z 2016 roku, zatytułowany „Siete", bazował na koncepcji piekła Dantego. Premiera płyty okazała się wielkim sukcesem i przyniosła grupie uznanie specjalistów, ze względu na zaskakujący aspekt wizualny. Dwa lata później, zespół wydał kolejny album – „Aquí estamos todos locos", który okazał się przełomowym w karierze artystów. Formacja zyskała ogromną popularność w Hiszpanii i ma wielu wiernych fanów.

REKLAMA

Singiel „11:11" będzie utworem Megary reprezentującym San Marino podczas 68. Konkursu Piosenki Eurowizji w Malmö. Zanim wygrał jednak w finale festiwalu „Una Voce per San Marino", grupa wysłała go organizatorom hiszpańskich preselekcji na Benidorm Fest 2024. Ci jednak podjęli decyzję, by znalazł się dopiero na 4. miejscu w konkursowej stawce. Dało to muzykom dodatkową motywację, by mimo przeciwności losu, próbować dalej swych sił. Poddali się ocenie sanmaryńskiej komisji, która słynie z otwartości na zagranicznych wykonawców.

Zobacz także: Ten przebój rządził w latach 70. Wokalista go nie cierpi

Negatywne komentarze wokół zespołu

Nie jest żadną nowością, że artyści z innych państw walczą o to, by móc reprezentować San Marino podczas konkursu Eurowizji. Niewielki kraj nie zabrania bowiem startowania w preselekcjach zagranicznym zespołom i wykonawcom. W poprzednich latach reprezentantami enklawy były nawet międzynarodowe gwiazdy, takie jak: amerykański raper Flo Rida, turecki piosenkarz Serhat, czy włoska wokalistka Senhit.

Okazało się, że fani Eurowizji nie mają za złe samego faktu reprezentowania San Marino przez zagraniczny zespół. Przeszkadza im jednak fakt, w jaki sposób znalazł się on w finale. W social mediach aż grzmi od zjadliwych komentarzy na temat występu artystów. Internauci podkreślają także, że w stawce było wiele lepszych wykonawców. Mają żal do ekspertów, że wybrali rzekomo najgorszy z nich.

REKLAMA

Na oficjalnym profilu sanmaryńskiego festiwalu na Facebooku, pojawiło się morze negatywnych słów pod adresem zespołu Megara. Internauci grzmiali oburzeni, wylewając swoje niezadowolenie w komentarzach pod fotografiami i nagraniami grupy.

Zobacz także: Z dala od mainstreamu. To oni łamali zasady i brylowali w latach 90.

Wstyd, kabareciści
Finał godny najlepszych piosenek w kraju. Bardzo okropna piosenka, gdy widzimy jednego z najważniejszych artystów muzyki włoskiej. Naprawdę okropne
Bolesny spektakl, bolesny gospodarz, bolesny zwycięzca. Jedyną osobą, która była warta tego wieczoru zwycięstwa, była Loredana Bertè!
W tym roku Włochy mogą głosować na San Marino, a wy pozwolicie wygrać nieznanemu zespołowi, pomimo znanych nazwisk z kraju
Ten wieczór był wielkim bałaganem. Nie mogę znaleźć słów
Żenujący karnawał
Tandetne maski
Było wiele dobrych piosenek, znacznie lepszych od tej. Nie rozumiem, dlaczego San Marino organizuje ten program od trzech lat, a potem pozwala jury decydować, która z roku na rok dokonuje coraz gorszych wyborów – pisali internauci pod fotografią Megary.
 

Zobacz także: To spędzało sen z powiek Jana Borysewicza. Muzyk nie poddał się w walce

Eurowizja 2024. Kiedy i gdzie oglądać?

68. Konkurs Piosenki Eurowizji zorganizuje Szwecja, dzięki zwycięstwie Loreen z utworem „Tattoo". Półfinały odbędą się już 7 i 9 maja, a wielki finał 11 maja 2024 roku. Transmisję z tego wydarzenia będzie można obejrzeć na antenie TVP1 o godzinie 21:00. Co ciekawe, będzie ono miało miejsce dokładnie 50 lat po legendarnym zwycięstwie ABBY. Sloganem tegorocznego konkursu jest „United By Music", co oznacza „zjednoczeni muzyką". Pozostanie on w użyciu także na kolejne lata.

REKLAMA

Podczas Eurowizji 2024 wystąpią przedstawiciele 37 państw, w tym Luksemburg, który powrócił do konkursu po ponad 30 latach przerwy. W stawce nie zobaczymy ostatecznie Rumunii, która była zmuszona wycofać się z konkursu z powodów finansowych.

Reprezentanci San Marino zaśpiewają podczas drugiego półfinału, który odbędzie się już 9 maja. Konkurencja artystów będzie niezwykle zażarta. Będą musieli stanąć w szranki z przedstawicielami takich krajów jak: Albania, Armenia, Austria, Czechy, Dania, Grecja, Malta, Szwajcaria, Belgia, Estonia, Gruzja, Norwegia, Łotwa, a także Holandia.

Zobacz także: Nocny Kochanek z nowym singlem. To, co zrobili, powali was na kolana!

REKLAMA

SŁUCHAJ ROCK RADIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory