Jest legendą heavy metalu. Bez niego nie byłby taki sam!

REKLAMA
Ronnie James Dio to postać, której nie trzeba przedstawiać żadnemu oddanemu wielbicielowi heavy metalu. Obdarzony, jak określają fani, "dzikim głosem", występował w najważniejszych zespołach wykonujących muzykę z tego gatunku. Dziś jego fani mają powód do świętowania!
REKLAMA

Ronnie James Dio urodził się 10 lipca 1942 roku. Łatwo policzyć, że przyszedł więc na świat równo 82 lata temu. Niestety, muzyka nie ma już wśród nas, ponieważ zmarł w 2010 roku. Jednak nawet śmierć nie sprawiła, że fani heavy metalu przestali cenić jego twórczość oraz zasługi dla całego gatunku.

REKLAMA

Kim był Ronnie James Dio?

Miejscem, w którym Ronnie James Dio przyszedł na świat, było Portsmouth w stanie New Hampshire (USA). To typowe dla tamtego regionu robotnicze miasteczko, gdzie większość mieszkańców pracuje albo w przemyśle skórzano-obuwniczym, albo maszynowym, ewentualnie – stoczniowym. Sam Ronnie mierzył o wiele dalej niż jego rówieśnicy, których marzenia zwykle ograniczały się do znalezienia stabilnego zatrudnienia i założenia rodziny. 

Chociaż Ronnie James Dio to jeden z najwybitniejszych wokalistów heavy metalu, szlify zdobywał bezpośrednio na scenie. Jak lubił podkreślać, nigdy nie zdecydował się na podjęcie profesjonalnych lekcji śpiewu. Z czego niewielu fanów gatunku zdaje sobie sprawę, to właśnie Dio "wynalazł", a przynajmniej rozpropagował, charakterystyczny gest "rogów", czyli tzw. corn.

Zobacz także: Zła wiadomość dla fanów Queens of the Stone Age. Zespół odwołuje koncerty

Dla wielu "bogobojnych", heavy metal to muzyka, od której na wszelki wypadek lepiej trzymać się na dystans. Tym większe zaskoczenie budzi fakt, że przyszły pionier tego gatunku dorastał właśnie w głęboko katolickiej rodzinie, na dodatek włoskiego pochodzenia. Zanim przyjął swój pseudonim sceniczny, nazywał się Ronald James Padavona.

REKLAMA
 

Dla "laików" w świecie metalu Ronnie James Dio to przede wszystkim wokalista Dio, a także artysta z Black Sabbath. Zastąpił zresztą na tej pozycji samego Ozzy’ego Osbourne’a! Jego umiejętności doceniali nie tylko miłośnicy "ciężkich brzmień", ale i eksperci od śpiewu w ogóle. W 2006 roku trafił na 10. miejsce na liście 100 najlepszych wokalistów wszech czasów. Sondaż przygotował amerykański magazyn muzyczny "Hit Parader".

 
REKLAMA

SŁUCHAJ ROCK RADIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory