Niezły Gość w Rock Radiu: Artur Górski

REKLAMA
Dziennikarz śledczy, korespondent wojenny, autor książek. Twórca bestsellerowej serii napisanej wspólnie z najbardziej znanym świadkiem koronnym - Jarosławem "Masą" Sokołowskim przyjął zaproszenie do Rock Radia.
REKLAMA

Artur Górski opowiedział o realiach życia świadka koronnego. Zdradził kilka szczegółów dotyczących nowej książki, nad którą obecnie pracuje. Opowiedział również o okresie, w którym obawiał się, że sam trafi do aresztu.

REKLAMA

[O sporze pomiędzy Jakubem Ćwiekiem i Maksem Czornyjem] "Dla mnie to jest genialna ustawka. Uważam, że Max Czornyj powinien być szczęśliwy z powodu tego zamieszania. Nie ma lepszego sposobu na zrobienie promocji książki. Wydać książkę, wokół której już na starcie jest taki szum, to marzenie każdego pisarza. A to, że ktoś mu zarzuca jakieś nieetyczne działania? To jest śmieszne, w ogóle nie ma tutaj o czym dyskutować. Za jakiś czas w ogóle nikt nie będzie o tym pamiętał.

W ogóle uważam, że cały ten konflikt jest nadmuchany, sztuczny i komuś zależy na tym, żeby go podtrzymywać. Czy to stronie antagonistów Czornyja, czy stronie wydawcy Czornyja - obie strony mają w tym swój interes."

"W latach 90. faktycznie ukazywało się dużo książek. Ale kiedy polski autor szedł do wydawcy, to słyszał, że Polacy go nie interesują. Ludlum, Clancy - to są autorzy - a polski autor się nie sprzeda. Dlatego często padała propozycja, żeby trochę zmienić realia przedstawione w książce - z polskich na zagraniczne. A samą książkę - najlepiej wydać pod jakimś zachodnim pseudonimem."

"Dziennikarstwo śledcze tak naprawdę nigdy nie istniało. Te bajki o dziennikarzach, którzy docierają do jakichś tajnych informacji, wkraczają nocą do siedziby prokuratury, to pic na wodę. Dziennikarstwo śledcze zawsze polegało na tym, że ktoś dostarczał dziennikarzom kwity. I z tych kwitów się korzystało, albo nie."

REKLAMA

Posłuchajcie całej rozmowy:

REKLAMA

SŁUCHAJ ROCK RADIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory