Niezły Gość w Rock Radiu: Michał Malinowski

REKLAMA
Aktor i... żeglarz. Telewidzowie kojarzą go z seriali "Na Wspólnej", "Ojciec Mateusz", "Pierwsza miłość" i "Wszystko przed nami". Ale Michał ma też na swoim koncie podróż autostopem do... Pekinu oraz samotny rejs po Oceanie Atlantyckim na własnoręcznie zbudowanym jachcie.
REKLAMA

Niedawno Michał wystąpił w kolumbijskim serialu "Paraíso Blanco", opowiadającym o życiu Carlosa Lehdera - niemiecko-kolumbijskiego przemytnika narkotyków. Michał gra w nim jedną z głównych ról. Wciela się w postać agenta Lewisa z amerykańskiego Wydziału Antynarkotykowego.

REKLAMA

Zobacz także: Niezły Gość w Rock Radiu: Leszek Lichota

"Po dwóch latach rejsu po Atlantyku dopłynąłem do Kolumbii, do miejscowości Santa Marta. Początkowo chciałem tylko odetchnąć w marinie i kontynuować rejs przez Kanał Panamski na Pacyfik. Ale Kolumbia ma w sobie coś, co przyciąga. Dlatego po dwóch tygodniach zdecydowałem, że zostaję. W miejscowym barze poznałem dziewczynę, której przyjaciółka jest aktorką. I ta przyjaciółka zaoferowała mi swoją pomoc. Zrobiłem dokładnie to, co robi każdy student szkoły aktorskiej: zrobiłem sobie dobre zdjęcia, z etiud w których brałem udział zmontowałem demo aktorskie i odezwałem się do dwóch agencji. Odezwały się obydwie. Pierwsza po jakichś czterdziestu minutach wysłała mi dosyć oficjalne pismo, że są wstępnie zainteresowani współpracą. Z kolei drugi agent nagrał mi na Whatsappie wiadomość głosową w stylu 'Nie mogę uwierzyć w twoją historię! Chcę cię już teraz widzieć w Bogocie!'. Więc wsiadłem w samolot i poleciałem do Bogoty. Tak poznałem Jose Riverę, który został moim menadżerem, a potem - także wielkim przyjacielem."

"Grając w serialach telewizyjnych, nie miałem poczucia, że nie spełniam się artystycznie. Aktor może wykonywać swoją robotę dobrze, niezależnie od tego, w jakiej produkcji gra. Tym bardziej, że w wielu przypadkach reżyserzy [seriali] dają aktorom więcej luzu, miejsce na autonomię artystyczną."

Zobacz także: Niezły Gość w Rock Radiu: Wiktoria Gorodeckaja

REKLAMA

"Chciałbym wrócić do grania w Polsce, o ile tylko dałoby się to pogodzić z moim życiem na morzu. Zdaję sobie sprawę, że będąc przez parę lat poza krajem, trochę wypadłem z aktorskiego obiegu. Ale nie ma nic za darmo. Nie chciałbym przeżyć życia, nie ryzykując, nie szukając czegoś więcej i bojąc się, że mogę coś stracić. A po doświadczeniach w Kolumbii wiem, że nawet będąc polskim aktorem, mogę zdobyć pracę za granicą."

Na rozmowę zaprasza Jakub Kaleta.

Koniecznie posłuchajcie całego podcastu:

REKLAMA

SŁUCHAJ ROCK RADIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory