Kuba Kawalec szczerze o utworach Happysad. "Nie umiem tworzyć bez krwi, gruzu"

REKLAMA
Kuba Kawalec, lider i wokalista Happysad, był Niezłym Gościem w Rock Radiu. Na antenie opowiadał o historii grupy i największych przebojach. Zdradził, w jaki sposób pisze piosenki oraz czego można spodziewać się po "Pierwszej prostej", czyli najnowszym albumie zespołu.
REKLAMA

Kuba Kawalec jest dobrze znany jako lider i wokalista zespołu Happysad. Wraz z grupą wylansował mnóstwo ponadczasowych przebojów. Wiele festiwali muzycznych czy juwenaliów nie może się bez nich obejść. W rozmowie z Ryśkiem Brzezińskim opowiadał o przebojach grupy, podejściu do tworzenia czy nadchodzącej płycie.

REKLAMA

Chyba najpopularniejszym kawałkiem Happysadu jest kultowy już "Zanim pójdę". Muzycy z nie raczą jednak słuchaczy kolejnymi utworami, które brzmią tak samo. Kuba Kawalec na antenie Rock Radia zdradził, jak podchodzą do następnych płyt czy piosenek.

Jakiś tam mamy styl grania, jesteśmy gdzieś do jakiegoś nurtu wrzuceni, chcąc nie chcąc. Ale ta nasza dyskografia, to jest jedno wielkie poszukiwanie, można tak powiedzieć. I tak, to dzięki pewnie też piosence "Zanim pójdę". Może część zespołów by robiła piosenki na modłę tych które odnoszą sukcesy, a myśmy nigdy, bo to przede wszystkim nudne chyba. A ile rozczarowań! Skoro zrobiłeś bardzo podobną piosenkę, a ona nie zadziałała, no to w ogóle, to już nie wiesz, czego ludzie chcą. My jakoś, chcąc nie chcąc, bo to nigdy nie była decyzja jakaś taka podjęta wspólnie przy stole, że uciekamy stamtąd. Chcemy lądować z każdą nową piosenką czy z każdym nowym materiałem płytowym w jakimś innym miejscu. Jakiś nowy ląd dla siebie odkryć - powiedział lider Happysad w Rock Radiu. 

"Pierwsza prosta" Happysad już wkrótce 

Kuba Kawalec pracuje z zespołem nad nową płytą. Będzie to ich dziewiąty album studyjny w dorobku. Jego premiera zaplanowana jest na 6 września 2024 roku. Lider grupy opowiedział w Rock Radiu, jaki koncept przyświeca nadchodzącemu projektowi. 

Jest to "Pierwsza prosta". No i jest to totalne przeciwieństwo ostatniej prostej. To też podpowiada w jakiś sposób interpretację tej płyty, że jest to takie: "no, jedziemy na nowo". W domyśle po jakichś tam ciężkich doświadczeniach. Jak sobie ułożyłem ten tytuł i ułożyłem też w głowie jak to ma wyglądać, to totalnie mi to łatwo poszło, bo chyba nie umiem tworzyć lirycznie bez tego kontekstu krwi, gruzu, który gdzieś tam zawsze pod powierzchnią u mnie jest, był. Jak usłyszałem, że przyszło mi do głowy właśnie, że jest pierwsza prosta, czyli "dobra, składamy się na nowo", to ten kontekst ułatwił mi za pracę nad liryczną częścią tego albumu – zdradził Kuba Kawalec. 

Posłuchaj rozmowy z Kubą Kawalcem w podcaście "Niezły Gość":

REKLAMA

SŁUCHAJ ROCK RADIA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory